atarionline.pl
atarionline.pl Atari
Login:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Translate to RSS RSS
Czeskie gry multijoyowe z BAHA Software z 2017-09-18 23:20 (4)
Krakowskie Retrospekcje #6 z 2017-09-15 00:26 (4)
Atari 2600 – 40 lat minęło... z 2017-09-11 23:51 (19)
Remanent growy – Tag! M4 z 2017-09-10 12:48 (4)
Remanent growy – Bored of Floppy z 2017-09-07 21:49 (8)
Festiwal retro w Krakowie z 2017-09-04 15:27 (0)
Riverwash 2017 i KWAS #12 z 2017-09-02 13:56 (12)
NRV i jego silnik do gier platformowych z 2017-08-31 21:43 (9)
Tre Robbo 52 – Kraina Stworków 2 z 2017-08-29 18:07 (7)
Zorro II – zapowiedź gry z 2017-08-25 22:35 (48)
Nadchodzi KWAS nr 12 z 2017-08-19 11:12 (8)
Kampania crowdfundingowa – książka o grach na Atari z 2017-08-17 21:51 (17)
Ironia 2017 – wyniki z 2017-08-15 18:51 (11)
Ironia 2017 – pierwsze opublikowane gry z 2017-08-12 23:53 (41)
Silly Venture 2k17 – and the beat goes on! z 2017-08-06 19:46 (14)
Sklep retro we Wrocławiu z 2017-08-05 23:12 (11)
Lista gier zgłoszonych do konkursu ABBUC 2017 z 2017-08-02 00:11 (7)
Silly Venture 2k17 – invitka na Atari XL/XE! z 2017-07-28 07:43 (24)
Jeszcze o konkursie ABBUC 2017 z 2017-07-27 17:47 (3)
Zapowiedź gry SuperFly XL (Lite) z 2017-07-24 20:57 (9)
«« nowszestarsze »»

Pomocnik/Helper
Gry/Games

Katalog gier

Opisy gier
Frogs opisał Xeen (0)
Choplifter! opisał Urborg (0)
Joust opisał Urborg (16)
Commando opisał Urborg (35)
Mario Bros opisał Urborg (13)
Xenophobe opisał Urborg (34)
Robbo Forever opisał tbxx (16)
Kolony 2106 opisał tbxx (0)
Archon II: Adept opisał Urborg/TDC (9)
Spitfire Ace/Hellcat Ace opisał Farscape (7)
Wyspa opisał Kaz (9)
Archon opisał Urborg/TDC (16)
The Last Starfighter opisał TDC (30)
Dwie Wieże opisał Muffy (17)
Basil The Great Mouse Detective opisał Charlie Cherry (121)
Inny Świat opisał Charlie Cherry (17)
Inspektor opisał Charlie Cherry (19)
Grand Prix Simulator opisał Charlie Cherry (16)
Rescue On Fractalus opisał Kaz (18)
Stranded opisał Kaz (10)
«« nowszestarsze »»

Użytki/Utils
Wewnętrzne/Internals



   Nowinki tworzone dzięki CuteNews
Relacja z Gdańska cz.II
W drugiej części relacji z Silly Venture 2010 Tomasz Cieślewicz napisał:



Jednym z największych problemów tego party była gigantyczna obsuwa konkursów. Wypadło to bardzo źle, dlatego że partyzanci wcześniej mocno i intensywnie się bawili. W oczekiwaniu na kompoty często nudzili się lub przegrywali walkę ze snem. Tym bardziej nad tym ubolewam, gdyż przygotowałem dodatkową atrakcję niespodziankę – opracowywanie widoczne na filmie z regionalnej TV. Gdybym dostał zielone światło to partyzanci nie odczuli by tak przerwy, zająłbym przynajmniej jedną lub dwie godziny. Wyszło jak wyszło, ale my chyba tego Greyowi pamiętać nie będziemy, bo wiemy ile wkładał wysiłku w całość. Do tego w jego obronie trzeba dodać, że prace na compo wpływały również w ostatniej chwili co nie ułatwiało mu zadania. Należy sobie życzyć, żeby następnym razem pomogli mu inni atarowcy, najlepiej kilka dni wcześniej, aby nie musiał robić wszystkiego sam w ostatniej chwili.


przespali Atari 32-bit code competition

Nagrody na compo były liczne oraz różnorodne w stosunku do naszych wcześniejszych doświadczeń. Przykładowo po raz pierwszy Tomasz "Electron" Piórek zdecydował się przeznaczyć na compo Atari wyposażone w jego autorstwa kartę VBXE. Nadto ABBUC ufundował nagrody o łącznej wartości 400 euro. Był to głównie sprzęt, ale też roczne członkostwo w tym klubie – co w mojej ocenie jest wartościową nagrodą.

Na compo zgłoszono prace w zadziwiająco dużej ilości kategorii, które potem niestety należało zawęzić. Piszę "niestety", bo z doświadczenia wiem, że tego typu zabiegi uderzają w te doczepione prace. Formalnie było dziesięć kategorii compo, a nieformalnych więcej, w tym niektóre bardzo egzotyczne. Postaram się przybliżyć wybrane prace oraz przypomnieć co działo się w czasie trwania kompotów.


rozpoczęcie compo



1. Atari 8-bit code competition

"Silly Things" autorstwa następujących osób: JAC!, 505 i Ooz zajęło pierwsze miejsce. To bardzo sympatyczne demko, jedno z najbardziej okazałych na compo. Posiada fajne efekty, które łączą w sobie moc z prostymi elementami animacji. Jest to bardzo trudna sztuka, zgodnie ze zdaniem przypisywanym Michaiłowi Kałasznikowowi, że to co najprostsze jest najtrudniejsze. Proste efekty, potrafią też znudzić lub zmiażdżyć partyzantów, dlatego gra nimi musi być przeprowadzona umiejętnie – tu się to udało.

Autor wyraźnie czuje bakcyla scenicznego, a do tego bardzo zależy mu na „pure 50 fps”, której to reguły również jestem wyznawcą. Jednym z ciekawszych efektów tego demka w mojej ocenie jest sprzętowy splitting grafiki nazwany „Silly Split”, a wrażenie robi też „Silly Textures” i jego pochodne, animacje w klimacie lat 90-tych. Brawa również się należą za to, że całość mieści się w 64 KB pamięci, co jak wielu nawet nie związanych ze sceną przyznaje, jest jednym z największych wyzwań programistycznych. Grafika w demku jest bardzo dobra, Ooz bardzo rzadko pokazuje swoje możliwości w zwykłym trybie 15 bez efektów, a z kolei ten tryb najbardziej lubią koderzy ;). Muzyka dema w mojej ocenie ma mocny klimat Yamahy z Atari ST, co oczywiście nie jest dziełem przypadku, jako że 505 tworzy głównie na ST.

Demko jest mi bliskie także z tego powodu, że podobnie jak JAC koduję na małym Atari od lat 80-tych, i też tak jak u JAC-a dopiero niedawno pierwsza moja praca demosceniczna pojawiła się na compo.

Intro "Tricks" spółki Gorgh, Caruso oraz Ooz zajęło siódme miejsce. To drugi sceniczny występ Gorgha w minionym roku, bo pierwszy miał miejsce na Głuchołazach 2010, na których również mogliśmy zobaczyć całkiem klimatyczne intro, odwołujące się do samych korzeni sceny ;). Praca „Tricks” ma mocno atarowy klimat, design również odwołujący się do lat 90-tych, a grafika i animacja jest na dobrym poziomie. Intra mają tę trudność z prezentowaniem dobrej grafiki, że muszą się zmieścić w 16 KB. Tym bardziej trzeba docenić, że tutaj się udało.

Jednym z efektów, jest teksturowanie powierzchni, które wyraźnie drwi z możliwości Amigi, co znów było tematem demek we wczesnych latach 90-tych. Tym, co kompletnie nie trafiło w mój gust jest muzyka tego intra, choć być może wynikało to z potrzeby przeznaczenia maksymalnej mocy CPU na przetwarzanie grafiki.

Demo "Control" autorstwa Probe, Ooza i Mikera zajęło drugie miejsce. To demko jednego z najmłodszych naszych scenowców - Probe. Praca była zaskoczeniem, a jest to typowy przedstawiciel przysłowiowego „kopacza”. Demko jest remake'em demka o tym samym tytule z Commodore Amiga 1200/4000, czyli jest to pierwsza produkcja na naszej scenie, która mierzy tak wysoko oraz w tak czuły punkt bratniej sceny. Prezentuje bardzo ciekawe animacje 3D, które pod względem technicznym łamią ostatnie wyznaczone granice w ilości wielokątów na małym Atari. Wszystko to w tle udanej konwersji amigowej muzyki wykonanej przez Mikera.



Odważę się nieco pomarudzić, bo wersja jaką zobaczyliśmy na party wydała mi się dość monotonna z tymi ciągłymi animacjami. Jednak w ostatecznej wersji po dodaniu grafiki Ooza, całość została już bardziej zrównoważona. Na plus zaliczyć niewątpliwie należy to, że całość mieści się w 47 KB-owym pliku ;). Jak widać ostatnio jest coraz więcej produkcji na 64 KB, co na pewno spotka się z zadowoleniem posiadaczy standardowej konfiguracji Atari.

Demko oczywiście zdążyło już zebrać właściwe brawa na party oraz po party, a ja mogę z zadowoleniem powiedzieć, że Probe wciąż pokazuje siebie z innej nieznanej dotąd strony – i powinien trzymać tak dalej!

"Inverse" zrobiony przez ZilQ, Ripka, XXL-a zajęło piąte miejsce. Niemal 37 KB-owa praca, która była pewnym zaskoczeniem. Na początku wydawała się dość ekscentrycznym demkiem, które poprzez swój czysto spectrumowy klimat (1 bpp) bardzo pachniało XXL-em :). Mimo to jest to demko ZilQ-a, który chyba po raz pierwszy zaprezentował nam swoje możliwości...

Zaczęło się od efektów znanych ze sceny ZX-a i doskonałej grafiki Ripka, przekształciło się w grę, strzelankę do której w czasie compo brakowało dżojstika... Jak widać autorzy demek lubią zaskakiwać nie tylko swoim kunsztem i wyszukanymi trikami. Warto zauważyć, że w grze statek leci nad płytą główną Sinclaira (!). Całość oceniam pozytywnie, wszystko co się składa na "Inverse" jest na poziomie, jedynie sama gra jest w mojej ocenie nieco za bardzo spectrumowa oraz nieszczególnie grywalna. Z opisów jednak nie wynika kto robił muzykę do tej produkcji, a była ona jedną z lepszych w konkursie.

"Wieczór kolęd" pana Henryka zajęło dziewiąte miejsce. To praca trafiająca idealnie w czas (zlot miał miejsce przed świętami Bożego Narodzenia), choć w zamyśle nie miała trafić na compo. Niestety partyzanci bardzo słabo poznali wysiłek jaki został włożony w powstanie tego programu, mianowicie znajdują się w nim tradycyjne, znane kolędy wykonane w CMC. Niezwykła jest ich ilość, bo jest ich aż 23 sztuki (!). W tej produkcji autor składa uczestnikom party życzenia świąteczne, dlatego demko to zostało bardzo dobrze przyjęte przez partyzantów i otrzymało wyjątkowe oklaski.

"No Signal", które stworzyli Pirx i Miker zajęło czwarte miejsce. Tym 16 KB-owym intrem Pirx postanowił oznajmić nam swój powrót na scenę Atari. Praca powstawała w znoju od dawna (czy ktoś poznaje tło znajdujące się za bohaterami?). Ale w końcu doczekaliśmy się finału. Intro z jednej strony jest pełne fantazji i humoru jaki jest znakiem rozpoznawczym autora, z drugiej prezentuje pionierską metodę animacji na Atari, a tematyka ta od dawna jest w centrum jego zainteresowania. Dodam, że commodorowo-atarowe klimaty w demku są tematem fikcyjnym. W mojej ocenie to wspaniały powrót, czekamy z utęsknieniem na więcej!

"DotPlot" by Grzybson i Miker znalazło się na ósmym miejscu. To intro jednokilobajtowe, które zupełnie mnie zmyliło co do autora, bo najwyraźniej wreszcie odstawił Basic do lamusa. To udany dot-ploter animujący około 120 punktów na ramkę i wraz z muzyką mieszczący się w 1 KB. Po Basicu tego typu produkcja zapewne musi stanowić zupełnie nowe wyzwanie i doznanie.



2. Atari 2600 code competition

Następne prace koderskie na compo niestety trafiły do jednego 8-bitowego worka z pracami dla XL/XE, choć stanowiły zupełnie inną kategorię, gdyż były przygotowane na konsolę do gier! Mowa o pierwszej na świecie programowalnej konsoli Atari 2600 z 1977 roku! Niech się nikt nie sugeruje książką Piotra Mańkowskiego, w której napisano że „brązowe pudełko” Ralpha Baera z lat 60-tych było „pierwszą w historii programowalną jednostką do gier wideo”. To konsola Atari jako pierwsza umożliwiała programowanie gier i jako pierwsza dokonała przewrotu w tej dziedzinie.

Jednak konsola ta, pomimo swej ogromnej historycznej roli, jest urządzeniem wyjątkowo nieprzyjaznym dla programistów. Z jednej strony ubogie możliwości graficzne oraz muzyczne, z drugiej strony bardzo surowa architektura. Procesor znajomy bo 6507 (nie 02!) z 1,19 MHz oraz możliwość zaadresowania tylko 4 KB ROM. Jednak ostatni parametr jest druzgoczący... 128 bajtów RAM! Ale scena to lubi, jeśli coś jest tak ograniczone to znaczy, że trzeba na taki właśnie sprzęt tworzyć demka... Dla porównania: demoscena pecetowa w ostatnich latach przeżywa kryzys, możliwości sprzętu, na przykład poprzez wprowadzenie programowania GPU, dają tak szerokie pole do popisu, że tworzenie produkcji nie jest wyzwaniem, a od lat tematyka i klimat oddala się coraz bardziej od tego czym scena jest czy już była. Dlatego w ostatnim czasie coraz wyraźniej widać, powrót do bardzo ograniczonych starych komputerów, klimatów retro, w których znów tworzenie jest wyzwaniem. Architektura 2600 świetnie się do tego nadaje, bo z jednej strony jedną z najbardziej kultowych, a z drugiej najbardziej ekstremalnych na świecie. Tworzenie demek na tę konsolę jest egzotyką również dla sceny Atari, szczególnie tej polskiej i ciekawy mnie, czy po Silly Venture ktoś u nas spróbuje podjąć temat?


"SillyFiller" autorstwa Shadowa, Jakuba Husaka i Paula Slocuma zajęło szóste miejsce. Autor intra z rozbrajającą szczerością ujawnia, że początkowo w tej produkcji miał być jeden efekt, ale kodowanie było tak przyjemne, że niemal samoczynnie powstał następny efekt. Demko zostało bardzo dobrze przyjęte, a wiele osób podkreśla, że Kuba ukazał nam na nowo możliwości muzyczne tej konsoli.

"Saigon" by Ilmarque i Visy zajęło trzecie miejsce. Czy trzeba coś więcej dodawać do informacji, że w demku są takie efekty jak plazma, zoomrotator czy teksturowanie flagi? I to jest na Atari 2600! Co ciekawe demko posiada również treść oraz przesłanie. Nie będę oryginalny, bo wszyscy się zapewne ze mną zgodzą, ale należy to napisać: SZCZĘKA OPADA!



3. Atari 8-bit wild competition

W ramach tego compo zaprezentowana została gra „Go Elwood, Go!” Gonza. Pojawianie się gier na compo jest rzadko spotykane. Tu mieliśmy aż dwie gry, w tym jedna połowicznie starająca się być demkiem - opisana wyżej. Zmagania Elwooda to zaawansowana technicznie i graficznie gra (bardzo wysoka rozdzielczość prawie 240 linii), którą niestety z trudem uruchomiono z powodu błędów w kodzie. Jeśli mam ocenić grafikę, animację, design, wykonanie oraz całość gry to jest to zdecydowanie bardzo wysoki poziom. Minusem jest w mojej ocenie niska grywalność połączona z wysokim stopniem trudności rozgrywki.



4. Atari 8-bit gfx competition

Pierwsze miejsce, praca „Vampire” Klausa wprost zelektryzowała partyzantów, wrażenie jakie wywołała na compo było zdecydowanie najsilniejsze ze wszystkich prac i kategorii. Na początku była cisza potem powoli rozlegały się dźwięki podziwu, aż w końcu burza oklasków – chyba największych na tym compo. Napisałem tu "chyba" bo moje wspomnienia mogą być mocno zniekształcone fizjologiczną potrzebą snu, która podczas compo była silna nie tylko u mnie. Jeśli ktoś się pyta po co się jeździ na party, to odpowiedź jest prosta – aby doświadczyć takich właśnie doznań w czasie prezentacji prac i wiedzieć, że inni czują to samo!

Prace „Dice of Fate” (drugie miejsce) Ooza oraz „Aldebaran” (czwarte miejsce) Piesia były jak zwykle najwyższych lotów. Nieprawdopodobnie dopracowane technicznie w każdym pikselu, wyciągając z małego Atari maksimum możliwości jakie tylko w nim drzemią. Pod tym względem zdecydowanie biją pracę z pierwszego miejsca, jednak nie zrobiły takiego piorunującego wrażenia na partyzantach. Piesiu dodatkowo zaprezentował nieco nową kreskę, pomysłowość oraz podkreślaną przez wielu dynamikę, co ja również doceniam – WIELKI szacunek dla obu autorów. Co to by było, gdyby kiedyś użytkownicy Atari wiedzieli, że ten komputer coś podobnego potrafi.

Praca „Zamek” (trzecie miejsce) Lhuvena to raczej rzadko spotykana kategoria, czyli standardowe możliwości trybu GTIA. Zwykle prace tego typu zajmują na compo niskie pozycje, tym razem o dziwo udało się dostać do pierwszej trójki. Ja na compo zwróciłem uwagę na oryginalność, właściwe rozplanowanie, ładne cieniowanie oraz oryginalną kreskę (przykładowo fantazyjne chmury, kształty drzew, cieniowania, itp.). Niektórzy niewłaściwie oceniali ten obrazek jako zdjęcie.

„Whale paradise” (piątek miejsce) tego samego autora, nie zachwyca mnie za bardzo, choć niewątpliwie technicznie jest na wysokim poziomie. W mojej ocenie autor lepiej sobie radzi z trybami GTIA i być może warto powalczyć o tę rzadką kategorię na compotach.

Ostatnie dwie prace „Comix” i „Memento mori” (miejsca 6 i 7) Innuendo były dla mnie najtrudniejsze. W pierwszym nie wiedziałem o co chodzi (może za późno było :-P), w drugim to już kompletnie nie wiedziałem co to jest! Praca ta wywołała powszechną konsternację, bo wszyscy nie wiedzieli jak tę pracę traktować i oceniać – zapewne efekt zaplanowany przez autorkę. Pin obsługujący compomaszynę również na głos zastanawiał się co to jest i na koniec ściemnił, że już wie :D. Ja powiem szczerze, że gdyby nie wyjaśnienia autorki na moim blogu to do dziś bym nie wiedział. Długo się przyglądałem tej pracy i starałem się zauważyć cokolwiek w tym czymś. I znalazłem! Otóż na dole widać parę, a konkretnie stopy wystające spod pościeli ;). Niejasne jednak dalej jest to, dlaczego para ta leży w pionie oraz co u góry wystaje na wzór rosnącego nosa u pinokia, który zapewnia „ależ ja Ciebie bardzo kocham” :)



5. Atari ST code competition

Prace w tej kategorii nie pojawiały się na compo od baaaardzo dawna, a tu mieliśmy aż cztery. Wszystkie były zagranicznych autorów. Najwyraźniej polska scena dużego Atari jeszcze się nie przebudziła. Prace te są wydarzeniem samym w sobie. Warto wspomnieć obecność u nas grupy Sector One z Francji czyli Zerkmana, który zaprezentował fajne intro czterokilowe „Coast 2 Coast” (trzecie miejsce), oczywiście na właściwym, odpowiednio wysokim poziomie (brak ramki czyli rozdzielczość 384 x 270). „Sventure” (drugie miejsce) Paradox było prostym intrem, ale jako jedyne wykorzystywało rozszerzone możliwości STE. Poziom prac był dobry, choć nie robiły jakiegoś niezwykłego wrażenia.



6. Atari ST gfx competition

Tu w compo wzięły udział dwie prace, wszystkie zagraniczne. Jedna praca była typowo sceniczna, a druga formą pozdrowienia przesłanego partyzantom od 505. Największą punktację zyskał „The Annoying Guy”, stworzony w standardowym trybie ST low przez Ukko, znanego również na scenie PC. Jest to bardzo dobra technicznie i artystycznie praca. Autor ciekawie bawił się fakturami co nie jest łatwe mając de facto 4-5 odcieni. Na big screenie twarz narysowanego gościa wyglądała na pokrytą krostami ;).



7. Atari ST YM2149 msx competition

To również egzotyczna konkurencja w naszym kraju, natomiast bardzo popularna w innych częściach świata – zapewne dlatego prawie wszystkie prace były zagraniczne. W mojej ocenie ich jakość była średnia, zdecydowanie wybijała się muzyka, która zajęła pierwsze miejsce „Blink” autorstwa Cube. Warte zaznaczenia jest pojawienie się rodzynka czyli jednej kompozycji Yerzmyeya, który ze wszystkich sił stara się rozruszać muzyków Atari – oby mu się udało. Ja nie lubię za bardzo dźwięki tego chipu, niemniej doceniam te utwory i podkreślam, że jeśli ktoś się lubuje w dźwiękach Yamahy to zapewne byłby bardzo zadowolony. Klimat muzyk był typowo ST-kowy, a charakterystyczny bass rozbrzmiewał pięknie w wielu utworach.



8. Atari Falcon gfx competition

To jedna z tych kategorii, której trudno było się spodziewać na współczesnym compo. Ja się wciąż powtarzam, jednak takie są fakty - scena dużego Atari śpi snem zimowym od lat. To że mam wielką przyjemność co chwilę pisać, że niespodziewanie pojawiły się prace z niemal zapomnianych kategorii to WIELKA zasługa Greya, który jak widać włożył wiele wysiłku przed party, aby zmobilizować ludzi do pracy, a do tego, w kategoriach dla nich nowych.

Pierwsze miejsce Piesiu otrzymał za „Concordia Vita”. Praca ta aż tryska pracowitością, klimatem, artyzmem oraz absolutnie niezwykłą drobiazgowością – jest niesamowita! Byłem zachwycony próbując na compo podziwiać kolejne szczegóły, na przykład twarzy. Z przykrością muszę stwierdzić, że niestety przez niską jakość obrazu rzutnika, na party nie było widać wszystkich szczegółów, które dopiero dziś możemy podziwiać. Znów z przyjemnością muszę podkreślić, że tym razem poznajemy Piesia z nowej perspektywy, a właśnie bogactwem takich niezgłębionych talentów bogata jest scena.

Druga praca „Apple Day” Proteque spowodowała, że moja szczęka spadła i potoczyła się daleko! Jestem jednym z najbardziej zagorzałych użytkowników Atari Falcon 030, myślałem że wiem jakie ma możliwości i że wiem czego się można po nim spodziewać, ale to było rewelacyjne. Pies i jabłko są absolutnie perfekcyjnie wycieniowane oraz niemal perfekcyjnie narysowane i rozplanowane. W sumie efekt jest niesamowity i spotkał się z właściwym przyjęciem partyzantów – wielki podziw i oklaski.

Obie prace to inny styl, kreska, pomysł, cel, metoda cieniowania. Jednak są na podobnym, wysokim poziomie o czym świadczy to, że obie prace w głosowaniu różniło tylko 4 punkty! Tak małe różnice pierwszego miejsca zdarzają się rzadko.



9. Atari Falcon msx competition

To następne bardzo pozytywne zaskoczenie. Scena Falcona nie istnieje w Polsce od lat, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że polska scena Atari nie zna tej kategorii oraz możliwości jakie daje Falcon. A tu mamy aż dwie prace w tym jedną polską (!). Obie na bardzo wysokim poziomie, wysoka punktacja mówi sama za siebie jak zostały przyjęte. Taki stan rzeczy mnie bardzo cieszy, bo jeśli coś ma być epokowe na Atari to właśnie jakość dźwięku na Falconie oraz możliwości jego przetwarzania.

Bardzo dobrze prezentuje to „Synthpop” (pierwsze miejsce) 505, wykonany w najbardziej niezwykłym programie muzycznym jaki powstał na Atari - ACE Trackerze. Drugie miejsce zajął Yerzmyey, swoim pierwszym na Falcona i bardzo udanym utworem „Amai”, który prawie na okrągło rozbrzmiewa u mnie na laptopie po dzień dzisiejszy. Yerzmyey kupił ostatnio „flakona”, co sprawia, że mam ochotę napisać: "więc dawaj więcej czadu stary"! :). Utwór „Amai” jest plikiem z rozszerzeniem DTM, czyli jest klasycznym Falconowym modułem.



10. Atari 8-bit POKEY msx competition

W tej kategorii po raz pierwszy w historii demosceny Atari pojawił się legendarny muzyk, którego prace pamiętają czasy, gdy demoscena jeszcze nie istniała. Chodzi oczywiście o Kubę Husaka, który jakby mogło być inaczej zajął pierwsze miejsce pracą „Sweet chip eighties”. Jest to utwór który zdecydowanie wybijał się na tle pozostałych (choć ostatecznie dostał tylko dwa punkty więcej od kolejnej pracy!) i faktycznie zasłużenie zajął pierwsze miejsce.

W mojej ocenie pozostałe prace nie wyróżniały się niczym szczególnym – reprezentowały wyrównany poziom. Natomiast chciałbym zwrócić uwagę na „Space invader too” (szóste miejsce) Trzcinowego Zakapiora, który nie tylko sięga po klasykę strzelanek, ale stara się przekazać pewną treść, dlatego zaciekawiła mnie ta pozycja. Warto to docenić, bo pozostałym utworom tego zabrakło.



11. Atari 8-bit covox msx competition

To również kategoria, która niemal odrodziła się w 2010 roku. Obie prace były na wysokim poziomie technicznym, mimo to „Wols” (pierwsze miejsce) Pina nie zrobił na mnie wrażenia artystyczno-doznaniowego ;), zbyt klimatem przypomina wczesne mody z Amigi.

Drugie miejsce zajął beatbox w wykonaniu Bookera pochodzącego ze sceny C=, utwór o fantazyjnej nazwie „Gębofon wentylowany na stropie gęstożebrowym”. Jest to również bardzo dobry utwór pod względem technicznym, jednak najbardziej urzekł mnie w nim polot autora. Zostało to dobrze przyjęte przez obecnych na party, a widać to też w wynikach, bo pomiędzy miejscem pierwszym a drugim są tylko trzy punkty różnicy – coś za bardzo wyrównany był poziom na Silly Venture ;). Warto zauważyć, że to klimat typowy dla demosceny lat 90-tych, lecz o ile mnie pamięć nie myli to beatboxa na małym Atari jeszcze nie było.

Booker + C-64 + ZX



12. Niedziela

Po kompotach, około godziny 5.30 rano, wraz z Konopem oraz Greyem udaliśmy się do schroniska. Ten ostatni miał nam pomóc dostać się do wnętrza, bo oni w regulaminie mają zapisane, że "podejrzanych typów" nie wpuszczają o tej porze. Pani na portierni rzekomo oznajmiła, że zakwaterowała mi do pokoju jakąś białogłowę, niestety były to tylko plotki rozgłaszane przez Greya ;). Następnym razem podczas zakwaterowania dam im konkretne wytyczne ;). Gdy dotarłem do swojego pokoju byłem pewien, że nic nie jest w stanie mnie zatrzymać przed natychmiastowym i głębokim snem... niestety się myliłem. Na początku myślałem, że w pokoju jest szczur (co już kiedyś doświadczyłem w takich schronisku), jednak za chwilę przekonałem się, że to przecieka dach, a pół mojego łóżka jest mokre. Dach przeciekał w kilku pokojach, ale miałem pecha, skoro zalało tylko moje łóżko...





13. Statystyki i wrażenia

Prace wskazują na to, że odżywa demoscena dużego Atari. Szkoda, że głównie za sprawą gości zagranicznych. Na compo zgłoszono prace z następujących krajów: Niemcy, Finlandia, Szwecja, Francja, Anglia i Norwegia - jednak często kilka prac w różnych kategoriach prezentowali autorzy z tego samego kraju. Wszystkich prac na compo było 41, w tym 17 zagranicznych, czyli 41,46%. Współczynnik ten w kategorii "code competition" dla 8 i 16 bit: wynosił 53,85% (13 prac i 7 pochodzących z innych krajów). Nie uwzględniłem tutaj prac invitro.

Przyglądając się kategoriom i pracom, wyraźnie widać, że polską domeną jest grafika dla Atari XL/XE, zgłoszono prac 7, w tym wszystkie nasze. Z kolei scena Atari ST skupia się poza naszymi granicami, bo do kategorii code oraz gfx zgłoszono 6 prac i wszystkie zagraniczne. Podobnie z Atari ST YM2149 msx, gdzie na 6 prac tylko jedna jest polska (chwała Ci Yerzmyey).

Nasza scena drgnęła, wyraźnie ewoluuje, a przede wszystkim została dostrzeżona w Europie – a wiadomo że coś podobnego samo z siebie się nie bierze. Nie bez przyczyny zamieściłem powyższą analizę, myślę że osoby aktywne na scenie wyciągną właściwe wnioski na przyszłość.



Wszystkich osób na party było 62, w tym nie dojechało sporo z tych, które wstępnie się deklarowały. W dużej mierze wynikało to zapewne z fatalnej pogody, jaka wtedy przewijała się przez cały kraj. Grupa, z którą jechałem na party też jej doświadczyła, często kompletnie nie widzieliśmy drogi, nic poza śnieżycą. Kontrastem do tego są bardzo liczni goście zagraniczni, którzy jednak dotarli na partyplace i trzeba przyznać, że po przemierzeniu czasami baardzo dużych odległości narobili wstydu tym, którzy nie dojechali z Polski. Biorąc pod uwagę, że skład ekipy mocno się różnił w stosunku do innych polskich imprez to jakby na następne SV przyjechali wszyscy z ostatnich lat to bez problemu byłoby 200 osób. Przy okazji zapytam: gdzie była Warszawa?



W ostatnich latach atarowe party popadły w pewną rutynę, zabrakło naszej atarowej fantazji. Wcześniejsze dyskusje na temat jakości imprez znalazły tu dobry materiał do porównań. Mimo niedociągnięć Silly Venture można uznać za najlepsze atarowskie party w Polsce. Ja we wcześniejszych relacjach bardzo wysoko oceniałem ostatnie imprezy, bo nie widziałem możliwości, aby można było się wspiąć choć kilka kroków wyżej. Tu jednak wszyscy się przekonaliśmy, że jeśli się chce to można zrobić to co się zaplanowało – ku naszemu zadowoleniu.

Mieliśmy party z rekordową ilością prac i kategorii na Compo, których nawet najstarsi górale nie pamiętają. Świadectwem tego, że organizatora nie opuściła moc jest nieprawdopodobna ilość prac zagranicznych, a nie było tego wiele lat na polskich partach. Same prace prezentowały wysoki poziom, Kuba Husak wszystkim pracom muzycznym wystawił wysoką notę. Ja oraz użytkownicy ST/E jesteśmy szczęśliwi, że wreszcie można było zobaczyć nowe produkcje na ten sprzęt.

Do tego doliczyć można rekordową ilość wręcz zaskakujących atrakcji. Wraz z dobrą lokalizacją i zapleczem – czy potrzeba nam czegoś więcej ?



Społeczność to coś co trzeba podkreślić w podsumowaniu. Na party przybyło wielu fantastycznych ludzi, którzy stworzyli wyjątkowo udaną atmosferę, którą również zauważyli reporterzy z TV. Atmosferę mogę porównać do ostatnich imprez organizowanych przez AOL (jak Poznań Game Arena, Allegro itp.), na których bawiliśmy się co prawda w znacznie mniejszym gronie – ale równie dobrze. Na party po raz pierwszy poznałem w realu wiele osób, które od lat nie pokazują się na imprezach oraz zobaczyłem wiele osób, po których ślad zaginął w latach 90-tych. Pod tym względem party było bardzo udane i jedynie mogą żałować wszyscy Ci, którzy się nie pojawili.

Zainicjowałem małe śledztwo, z którego wynika, że ABBUC po raz pierwszy w historii został oficjalnie zaproszony oraz współpracował z organizatorami party w Polsce. Wcześniej coś podobnego miało miejsce w innych krajach, na przykład w Holandii (SAG i Pokey). Ponadto członkowie tego klubu żadko przybywają na jakiekolwiek party w Polsce. Tym razem mieliśmy ich kilku: Montezuma, Beetle, Cas i 505. Mam nadzieję, że w końcu uda się rozszerzyć naszą sąsiedzką współpracę na właściwy poziom, bo wprost nie mogę uwierzyć jak to było możliwe do tej pory, że dopiero Grey dokonał tego co inni nie mogli/chcieli? Co więcej nasi niemieccy koledzy są zadowoleni i liczą na dalszą współpracę w przyszłości.



Niestety nie wszystko dałem radę zobaczyć i doświadczyć, więc ten raport na pewno nie jest kompletny. Byłem dość zajęty więc wiele rzeczy mnie ominęło, z drugiej strony mimo wszystko starałem się maksymalnie uczestniczyć w imprezie oraz dobrze bawić, a to ostatnie na pewno mi się udało z Waszą, uczestników pomocą.

Nawiązując do wielokrotnych dyskusji o alkoholu na partach, tym razem mogę powiedzieć, że z jednej strony wszyscy się dobrze bawili, a z drugiej nie działo się nic takiego, aby mogli być niezadowoleni najwięksi przeciwnicy picia. Wielokrotnie wspominano, że zagraniczni goście wracają z party z przekonaniem, że polska scena pije najwięcej i przez to bawi się średnio. Tym razem nie mogą o nas powiedzieć nic złego, a przede wszystkim dzięki Greyowi mogą przekazywać udany obraz całej imprezy.

Impreza organizatora kosztowała wiele wysiłku, zadbał o to abyśmy się dobrze czuli i bawili. Mało która impreza jest tak dopieszczona i mało którą pewnie będzie się wspominać tak dobrze. A trzeba przyznać, że wiele rzeczy natury osobistej nie dawało mu spokoju, czego nie dawał po sobie poznać. Wielkie brawa dla Greya, nie byłem jeszcze na tak udanej, przemyślanej i przygotowanej imprezie scenicznej. To jednak nie wszystko, od strony organizacyjnej nigdy nie spotkałem się z takim urozmaiceniem atrakcji i to nie tylko na atarowych imprezach, ale w ogóle biorąc pod uwagę wszystkie scenowe wydarzenia, na których kiedykolwiek byłem. Myślę że są to nie tylko moje odczucia. Co mogę jeszcze powiedzieć poza tymi kilkudziesięcioma kilobajtami tekstu? Grey czekamy na nastęne Silly Venture! :)

Powiązane artki na AOL o ostatnim Silly Venture, w tym prezentacja opisywanych wyżej prac:
Trwa Silly Venture
Pokłosie SV
Filmiki z SV
Rezultaty z SV
Pokłosie SV cz.II
Prace dla dużego Atari
Przedświąteczne uzupełnienia

2011-02-03 10:34 by Kaz
komentarzy: 0
nickname
e-mail / website (opcjonalnie)
Aktualne tematy
Stunt Car Racer [ATARI 8-bit]? (3)
ostatni: 20-09-2017 23:16, pin
Action! (11)
ostatni: 20-09-2017 21:37, tdc
[S] Wyprzedaż różności (23)
ostatni: 20-09-2017 19:40, mgr_inz_rafal
SV2k17 - nocleg, wyżywienie itd. (4)
ostatni: 20-09-2017 15:18, greymsb
Silly Venture 2k17 - uniting the ... (90)
ostatni: 20-09-2017 15:17, greymsb
dextrosy (8)
ostatni: 20-09-2017 14:02, Creonix
Kupię joya albo dwa (7)
ostatni: 20-09-2017 13:00, zijacek
Kupię Gry na SEGE MEGA DRIVE/Gene... (3)
ostatni: 20-09-2017 01:25, IRATA4
RetroKomp / LOAD ERROR 2017 (18)
ostatni: 19-09-2017 20:37, sachy
obraz dyskietki (3)
ostatni: 19-09-2017 20:02, gsgalezowski
Silly Venture 2k17_wyjazd Wrocław (1)
ostatni: 19-09-2017 18:59, bac_tqa
The Goonies - wersja Turbo Blizza... (81)
ostatni: 19-09-2017 15:00, baktra
Deimos (28)
ostatni: 18-09-2017 21:09, Gonzo
Adventure Games (1)
ostatni: 18-09-2017 13:55, gsgalezowski
Robin Wojownik Czasu .... (2)
ostatni: 17-09-2017 21:33, ccwrc

Kategorie Forum Atarum

Użytkowników: 1720
Ostatnio zarejestrowany: golomolo
Postów ostatniej doby: 14

Społeczność/Community

Najbliższe imprezy

Sprzęt/Hardware

Wynalazki
Atari i Bluetooth napisał Kaz (17)
SIO2PC-USB napisał Larek (44)
Nowe SIO2SD napisał Larek (0)
SIO2SD w CA12 napisał Urborg (9)
Ratowanie ATMEL-ów napisał Yoohaas (12)
Projektowanie cartów napisał Zenon (12)
Joystick do Atari napisał Larek (54)
Tygrys Turbo napisał Kaz (7)
Testowałem "Simple Stereo" napisał Zaxon (3)
Rozszerzenie 1MB napisał Asal (20)
Joystick trzyprzyciskowy napisał Sikor (18)
Moje MyIDE oraz SIO2PC na USB napisał Zaxon (16)
Jak wykonać płytkę drukowaną? napisał Zaxon (26)
Rozszerzenie 576kB napisał Asal (13)
Soczyste kolory napisał scalak (28)
XEGS Box napisał Zaxon (13)
Atari w różnych rolach napisał (8)
SIO2IDE w pudełku napisał Kaz (5)
Atari steruje tokarką napisał Kaz (14)
DarkMouse napisał Kaz (7)
«« nowszestarsze »»